Halo, tu mówi papież

Recepturki są beżowe. Niegrube, ale solidne, rzadko pękają. Zbierał je i pod koniec każdego miesiąca oddawał kioskarzowi. 30 lub 31, bo w Argentynie dzienniki ukazują się także w niedziele.

Luis del Regno i jego syn Daniel są od 16 lat właścicielami kiosku na rogu ulic Yrigoyen i Bolivar w Buenos Aires. Przynajmniej od dekady codziennie przed otwarciem jeden z nich zwijał egzemplarz ”La Nación” w rulon, zakładał na niego recepturkę i o 5.30 wręczał arcybiskupowi. Zwykle przy okazji gawędzili przez chwilę.

Jorge Bergoglio, lat 76, od dwóch miesięcy papież, wcześniej arcybiskup Buenos Aires, wstawał koło piątej, szedł po gazetę, a potem sam lub w towarzystwie biskupów pomocniczych odprawiał mszę w prywatnej kaplicy.

Kiosk Luisa del Regno stoi tuż obok Plaza de Mayo, najbardziej znanego placu Argentyny. To tu odbywa się większość demonstracji. Po jednej stronie jest katedra Trójcy Przenajświętszej, obok budynek Archidiecezji Buenos Aires, gdzie mieszkał Bergoglio. Na prawo: Casa Rosada, czyli pałac prezydencki. Z jego balkonów przemawiał Juan Perón i jego żona Evita. Teraz urzęduje tu prezydent Cristina Fernandez Kirchner. Jest też siedziba Banku Centralnego i władz miasta.

http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,13973174,Halo__tu_mowi_papiez.html

Scroll to Top